Amon Düül II  

HISTORIA

 Amon Düül - wspaniała, tajemnicza, intrygująca nazwa. Amon to miano egipskiego boga słońca, Düül to turecki bóg księżyca. Początków zespołu należy upatrywać w lewicowej komunie powstałej w połowie lat 60-tych w Monachium. Do komuny prowadzonej przez Urlicha Leopolda należeli wtedy jego brat Peter Leopold, Rainer Bauer i jego siostra Ella Bauer, Helge i Angelika Filanda oraz słynna modelka Uschi Obermeier. Jak przystało na porządną komunę jedną z wielu form jej aktywności było muzykowanie. Zasady były ultrademokratyczne: grać może każdy. Idea bardzo szczytna, o ile muzycy posiadają porządny warsztat techniczny. Do tejże grupy w 1968 roku dołączyła jedna z ważniejszych postaci niemieckiej sceny muzycznej, Chris Karrer. Zafascynowany free jazzem i Hendrixem i mający już za sobą pierwsze doświadczenia muzyczne. Jego efemeryczne trio powstałe w '66 roku w składzie Chris Karrer (gitara), Lothar Meid (bass) i Christian Burchard (perkusja) określane jest obecnie jako Amon Düül 0. Wraz z Karrerem do grupy dołączyli Falk U. Rogner oraz Renate Kraup. Jednak współpraca nie układała się zbyt dobrze. Radykalnie ideowe, antykomercyjne i niechętne profesjonalizmowi podejście Urlicha Leopolda do sztuki rozmijało się z poglądami Karrera. Do rozłamu doszło w październiku 1968r. na Essener Sonntag Festival, gdzie Chris Karrer wraz z częścią muzyków bardziej skoncentrowanych na muzyce utworzył Amon Düül II. Wystąpiły wtedy obydwa zespoły, zarówno Amon Düül jak i Amon Düül II.


Formacja Amon Düül nie odegrała większej roli w historii muzyki. Niestety, ten właśnie obóz jako pierwszy wszedł do studia. Trwająca 48 godzin sesja nagraniowa zawierała kompletnie improwizowaną, transowo-plemienną muzykę, która nawet dziś, po takich ekstremach jak hardcore, techno i różne odmiany metalu, jest trudna w odbiorze. Cóż dopiero mówić o reakcji tzw. przeciętnego słuchacza w roku 1969.  Na ogół określa się tą sesję jako totalnie amatorski jam, na który zeszło się kilkunastu znajomych i każdy z nich postanowił przynajmniej postukać w bębenek. Określam takie sytuacje typowym dla młodych artystów brakiem równowagi pomiędzy swobodą twórczą a samodyscypliną. Nie to jest jednak powodem złego wizerunku grupy. Materiał z tej sesji miał trafić i trafił na debiutancki album "PSYCHODELIC UNDERGROUND". Jedna słaba płyta o niczym jeszcze nie przesądza. Niestety, chciwe firmy fonograficzne, żerując na sukcesie odniesionym przez odłam Amon Düül II wydawały coraz to nowe płyty z materiałem z tej sesji. "COLLAPSING", "DISASTER", "EXPERIMENTE", wszystkie te płyty ukazały się bez zgody zespołu i wyrobiły mu zdecydowanie złą opinię.
 W listopadzie i grudniu 1970 zespół udał się na swoją pierwszą i jednocześnie ostatnią sesję nagraniową z prawdziwego zdarzenia. Postał wtedy wspaniały album "PARADIESWÄRT DÜÜL", na którym grupa przedstawiła piękną, pastelową i bardzo stonowaną muzykę. Oparty głównie na akustycznych brzmieniach folk rock z dużą dozą transowości także i dziś zadziwia. Szkoda, że tak szybko skończyła się przygoda tego odłamu z muzyką.

słynna modelka Uschi Obermeier, członkini Amon Düül


 Prowadzony przez Chrisa Karrera Amon Düül II miał dużo więcej szczęścia. Już ich pierwszy album prowokacyjnie zatytułowany "PHALLUS DEI" spodobał się niezależnej publiczności. Chociaż samo brzmienie i wykonanie było jeszcze amatorskie, (zespół brzmiał wtedy jak Velvet Underground na haju), to pomysły i kompozycje wykraczały poza uznawane wtedy ramy muzyczne. Korzenie Amon Düül II nie miały nic wspólnego z bluesem, folkiem, jazzem czy muzyką klasyczną. Nie można ich też przyrównywać ani do Pink Floyd ani do VDGG, jak to czynią niektórzy. Moim zdaniem jest to muzyka nowofalowa. Muzycy szybko się uczyli i nabierali doświadczenia. Czuć to na następnym, dwupłytowym albumie "YETI". Mimo, że muzyka jest trudniejsza w odbiorze niż na debiucie, to zarówno brzmienie jak i umiejętności muzyków są wyraźnie lepsze. Ciekawostką jest to, że w ostatnim utworze albumu, "Sandoz in the rain" zagrali koledzy z Amon Düül. Na płycie "YETI" kończy się wczesny okres działalności grupy.

Rozpoczyna się drugi, w pełni już dojrzały okres twórczości. Powstaje seria doskonałych płyt, z których pierwszym jest podwójny "TANZ DER LEMMINGE", muzycznie pozycja najbardziej ambitna i najbliższa kanonom progressive rocka. Na następnej płycie pt. "CARNIVAL IN BABYLON" z 1972 r. zaczyna się powolny proces komercjalizacji. Kompozycje są przystępniejsze, krótsze, bardziej "piosenkowe". Nie oznacza to oczywiście upadku artystycznego, muzyka nadal jest świeża, ambitna i odkrywcza brzmieniowo. W tym samym roku 1972 powstaje "WOLF CITY", niesamowita wypadkowa genialnych kompozycji z wyrafinowanymi brzmieniami. Tą pozycją Amon Düül II wyprzedził swoją epokę (po raz kolejny) co najmniej o 10 lat. Nie dość tego, w tymże 1972 roku ukazał się projekt wydany pod szyldem Utopii, zawierający równie intrygującą muzykę. Ten najlepszy dla grupy okres kończy się albumem "VIVE LA TRANCE" wydanym w 1974 roku.

Niestety, ich nowa wytwórnia nagraniowa (Nova) postanowiła zdobyć amerykański rynek muzyczny i rozpoczyna się komercyjny upadek zespołu. Stało się to, czego tak obawiał się wzorcowo ideowy Urlich Leopold. Grupa zaczyna nagrywać płyty wręcz popowe, bawiąc się różnymi kliszami muzyki popularnej. Widać nauczyli się grać zbyt dobrze i stali się profesjonalistami odsuwając artystyczne ambicje na dalszy plan. Jeszcze płyta "HIJACK" nieźle się broni typową dla tej grupy mieszanką postmodernistycznych kliszy z brzmieniową awangardowością. Jednakże następny album, rock-opera o historii Niemiec pt. "MADE IN GERMANY" zawiera zdecydowanie komercyjny i popowy materiał. Z zespołu odchodzi Renate Kraup (do Popol Vuh ), a w jej miejsce pojawiają się Stefan Zauner i Klaus Ebert. Ich obecność sprawia zmianę brzmienia grupy, teraz Amon Düül II zaczyna momentami przypominać uproszczony Genesis. W takim składzie powstaje album "PYRAGONY X", dziesiąta płyta grupy, która nieźle się nawet zaczyna, lecz dalej jest już gorzej. Kolejne albumy "ALMOST ALIVE" i "ONLY HUMAN" (1978) przynoszą wymęczoną muzykę mocno osadzoną w rytmach funky i post-progresywnym brzmieniu. Grupa przestaje istnieć. Chris Karrer przechodzi do formacji Embryo, w której grał jego kolega z lat młodości, Christian Burchard.

W latach 80-tych doszło do reaktywacji i to dwóch zespołów Amon Düül. W 1981 Chris Karrer odnawia Amon Düül II z Renate Knaup i powstaje album "VORTEX". A w Anglii drugi gitarzysta grupy, John Weinzierl wraz z pierwszym basistą Dave'm Andersonem założył tzw. Amon Düül UK, który nagrał kilka trudno osiągalnych płyt. Także w latach 90-tych, zapewne na fali zainteresowania kompaktowymi reedycjami klasycznych płyt, Chris Karrer po raz kolejny wskrzesił Amon Düül II. Wynikiem tego są albumy "NADA MOONSHINE #" i "FLAWLESS" oraz koncert "LIVE IN TOKYO". 

Ciekawostka: Chris Karrer zagrał kiedyś w Polsce. Było to w 1999 roku w szczecińskim klubie "Hormon". Wystąpił wtedy zespół EMBRYO, początkowo grupa krautrockowa, później prekursorzy "world music".

 


 
2009 by Skalski Andrzej skalski@music.tet.pl