Breakout & Tadeusz Nalepa  

MIRA KUBASIŃSKA & BREAKOUT

- bardzo słaba, - słaba, - dobra, - bardzo dobra, - rewelacja


 25 października 2005 Mira Kubasińska odeszła z tego świata. Początkowo potraktowałem tą wiadomość jak kiepski żart. Przecież jeszcze 10 dni wcześniej Mira wystąpiła na Bluesadzie, gdzie z zespołem After Blues i gościnnym udziałem Marka Kazany dała naprawdę świetny koncert. Widać było, że jest w dobrej formie. Nic nie wskazywało, że Mira ma jakiekolwiek kłopoty ze zdrowiem.
 Pamiętajmy, że bez Miry nie byłoby Blackoutu, albowiem wtedy to Mira była filarem zespołu. A bez Blackoutu nie byłoby Breakoutu. Odeszła legenda.

MIRA (1971)

powiększ okładkę
  1. Do kogo idziesz
  2. W co mam wierzyć
  3. Tysiąc razy kocham
  4. Zapytam ptaków
 
  1. Kwiaty nam powiędły
  2. A miałeś przyjść
  3. Byłeś we śnie tylko
  4. Luiza
  5. Miałam cały świat

Mira Kubasińska - vocal
Tadeusz Nalepa - guitar
Tadeusz Trzciński - harmonica
Włodzimierz Nahorny - sax, flute
Jerzy Goleniewski - bass
Jan Mazurek - drums

 Pierwsza rzecz, jaka się rzuca w oczy po wysłuchaniu tej płyty to specyficzna atmosfera rozpaczy płynąca z tekstów. Ten album to jeden wielki skowyt zrozpaczonej, porzuconej kobiety. Takich kobiet jednak nie ma, szczególnie w obecnej, kapitalistycznej rzeczywistości. Dziś kobiety są zimne, wyrachowane i to raczej one rzucają. Sprawę wyjaśnia fakt, że teksty, zdecydowanie zbyt kwieciste i "ludowe", napisał Bogdan Loebl i są one odzwierciedleniem jego literackiej wizji kobiety wiernej, łagodnej i bezbronnej. 

 A muzycznie jest to powrót do popowej stylistyki grupy Blackout. Mało tu rocka czy bluesa. Piosenki są dostosowane nastrojem do tekstów. Nie bez kozery rozpoczynający album kawałek "Do kogo idziesz" nawiązuje do piosenki "Still I'm sad" grupy Yardbirds. Jest to jeden z lepszych utworów na płycie. Moja ulubiona kompozycja na tym albumie to następny numer zatytułowany "W co mam wierzyć". Ważny jest to utwór, gdyż po raz ostatni słyszymy wspaniały saksofon Włodzimierza Nahornego. Nahorny pojawia się też w pięknej balladzie "A miałeś przyjść", gdzie gra na flecie. W kilku piosenkach pojawiają się bardzo ciekawe pomysły gitarowych riffów, rozwijane przez Nalepę z większym powodzeniem na późniejszych płytach (np. "Tysiąc razy kocham", "Luiza"). A pierwsze takty piosenki "Kwiaty nam powiędły" to riff z "Communication breakdown". Jest jednak kilka piosenek np. "Zapytam ptaków" czy "Miałam cały świat", które wyraźnie nawiązują do muzyki ludowej, co może niektórych razić.

Wadą tej płyty jest wszechobecna atmosfera smutku i rozpaczy. Mniej więcej połowa piosenek jest całkiem udana, ale trudno znieść ten ciągły skowyt opuszczonej kobiety. Ciekaw jestem, jak kobiety odbierają ten album.


OGIEŃ (1973)

powiększ okładkę
  1. Nie zapalaj światła
  2. Wielki ogień
  3. Liście zabrał wiatr
  1. Na dnie moich oczu
  2. Masz to dziś
  3. Czarno-czarny film
  4. Dałeś mi pierścień

Mira Kubasińska - vocal
Tadeusz Nalepa - guitar
Tadeusz Trzciński - harmonica
Jerzy Goleniewski - bass
Stefan Płaza - drums

 Zdecydowanie lepsza płyta. Bardziej ostra, rockowa, zróżnicowana. Dużo jest na niej fragmentów instrumentalnych ze świetnymi partiami gitary. Teksty nadal mówią o miłościach umierających lub już martwych, ale ogólnie są bardziej znośne niż na "MIRZE", szczególnie, że więcej jest tu grania niż śpiewania.

Pierwsza strona jest wypełniona w większości przez długi, 12-minutowy podniosły "Wielki ogień". W jego środku pojawia się niezły fragment ze swobodną, gitarową improwizacją. "Liście zabrał wiatr" to urocza, akustyczna ballada z klasycznymi korzeniami.

Najlepsze utwory wypełniają jednak stronę B longplaya. Zarówno "Na dnie moich oczu" jak i "Masz to dziś" to ostre, rasowe, rockowe kompozycje będące ramami dla sporej ilości świetnych solówek. Nalepa wyraźnie zaczyna eksperymentować z różnymi gitarowymi brzmieniami. "Czarno-czarny film" to następna klasycyzująca ballada. Płytę kończy świetny kawałek "Dałeś mi pierścień" ze zdumiewającymi akcentami rytmicznymi. Bardzo nietypowy numer jak na Nalepę.

Całą płytę cechuje dobre, właściwie hardrockowe brzmienie. Dobre uzupełnienie dyskografii Breakoutu.


 

2004-2007 by Skalski Andrzej skalski@music.tet.pl 


zalecana przeglądarka Internet Explorer 5.xx przy rozdzielczości 800x600