Peter Green ...god is green...

SPLINTER GROUP

Początkowo obawiałem się sięgnąć po nagrania nowego zespołu Petera Greena, szczególnie po koncercie w Kongresowej. Dziś uważam, że to był niezły występ, ale wtedy miałem zdecydowanie zbyt wysokie oczekiwania. Drażniły mnie ponadto śpiewane przez Nigela Watsona piosenki. Gdy w końcu posłuchałem pierwszej dla mnie płyty Splintera (SOHO SESSION) byłem zmuszony zmienić zdanie. Oczywiście Peter Green nie powrócił do formy z najlepszych lat, ale zespół potrafi umiejętnie to zamaskować.
Dyskografia Splinter Group będzie, w miarę zdobywania nowych pozycji, uzupełniana o kolejne recenzje.

gwiazdka (*) oznacza kompozycje Petera Greena


PETER GREEN SPLINTER GROUP (1997)

 

powiększenie okładki
  1. Hitch Hiking Woman
  2. Travelling Riverside Blues
  3. Look On Yonder Wall
  4. Homework
  5. The Stumble
  6. Help Me
  1. Watch Your Step
  2. From 4' Till Late
  3. Steady Rollin' Man
  4. It Takes Times
  5. Dark End Of The Street
  6. Going Down

Peter Green - guitar / vocals / harmonica
Nigel Watson - guitar / vocals
Spike Edney - keyboards
Neil Murray - bass
Cozy Powell - drums

Pierwsza płyta Greena po wieloletniej przerwie. Razem z nim nowy zespół, w którego składzie na perkusji legendarny Cozy Powell, na basie Neil Murray (Whitesnake) oraz Spike Edney (Queen). Przyznam, że obawiałem się tej płyty, pamiętając występ w Sali Kongresowej, gdzie Nigel Watson często psuł atmosferę swoimi piosenkami. Na szczęście tak dobrano repertuar, że nie czuć tutaj tak jego obecności (Nigel Watson śpiewa samodzielnie tylko w trzech piosenkach). Wszystkie zaprezentowane tu kawałki to bluesowe standardy, a większość solówek jest grana przez Greena. Samo wykonanie jest co najmniej poprawne, chociaż bez fajerwerków.

Album rozpoczynają dwa doskonałe, deltowe bluesy, nagrane przez duet Green & Watson z myślą o składance "KNIGHTS OF THE BLUES TABLE". Reszta płyty to nagrania koncertowe z trasy po Anglii z 1996 roku. Na plus wyróżniają się utwory "Look on yonder wall", "Help me", "It takes time" (z repertuaru Bruning Sunflower Blues Band) oraz "Going down" (grany także przez J.J Cale'a). Bardzo bliskie oryginałowi jest wykonanie "The stumble" z płyty "A HARD ROAD" Mayalla.

Nie trafiły do mnie dwa akustyczne bluesy Roberta Johnsona, "From 4' till late" oraz "Steady rollin man". Tak jak i w Warszawie, zabrzmiały cherlawo, szczególnie ten pierwszy, śpiewany przez Watsona. Także przez niego śpiewany "Dark end of the street", standard raczej soulowy, nie trafia do mnie. Na pocieszenie (Nigela Watsona) powiem, że zagrał on ładną solówkę w "Help me". 

Reasumując, nie jest to tak zła płyta, jak oczekiwałem. Zostałem miło zaskoczony.


ROBERT JOHNSON SONGBOOK (1998)

 

powiększenie okładki
  1. When You've Got A Good Friend
  2. 32 - 20 Blues
  3. Phonograph Blues
  4. Last Fair Deal Gone Down
  5. Stop Breakin' Down Blues
  6. Walkin' Blues
  7. Love In Vain Blues
  1. Rambling On My Mind
  2. Stones In My Passway
  3. Me And The Devil Blues
  4. Honeymoon Blues
  5. I Believe I'll Dust My Broom
  6. If I Had Possession Over Judgement Day
  7. Sweet Home Chicago

Peter Green - guitar / harmonica / vocals
Nigel Watson - guitar / vocals
Roger Cotton - keyboards
Neil Murray - bass
Larry Tolfree - drums
&
Paul Rogers - guest vocals

 

 


SOHO SESSION (1999) 2CD

powiększenie okładki
  1. It Takes Time
  2. Homework
  3. Black Magic Woman *
  4. Indians
  5. Hey Mama Keep Your Big Mouth Shut
  6. The Supernatural *
  7. Rattlesnake Shake *
  8. Shake Your Hips
  9. Albatross *
  1. Travelling Riverside Blues
  2. Steady Rollin' Man
  3. Terraplane Blues
  4. Honeymoon Blues
  5. Last Fair Deal Gone Down
  6. If I Had Possession Over Judgement Day
  7. Green Manalishi *
  8. Goin' Down
  9. Help Me
  10. Look On Yonder Wall

Peter Green - guitar / harmonica / vocals
Nigel Watson - guitar / vocals
Roger Cotton - keyboards / vocals
Neil Murray - bass
Larry Tolfree - drums

Kolejny album koncertowy Splintera. Ten doskonały materiał pochodzi z występu dla branży muzycznej, który promował płytę "ROBERT JOHNSON SONGBOOK". Nagrania te cechuje doskonałe, klubowe brzmienie. Zespół jest świetnie ze sobą zgrany. Duży wkład w zmianę brzmienia wniósł nowy organista, Roger Cotton, który jest wyraźnie lepszy od klawiszowca Queen. Repertuar koncertu zawiera w końcu autorskie nagrania Greena z okresu Fleetwood Mac. Także numery znane z debiutu Splintera są zdecydowanie lepiej zagrane.

Koncert rozpoczyna się świetnie zagranymi "It takes time" i "Homework". Od razu czuć różnicę w brzmieniu w porównaniu do wersji z debiutu. Zaraz potem porywające, 7-minutowe wykonanie "Black magic woman" zakończone ulotną, delikatną kodą. Podobnie zespół zagrał w Warszawie. Następna perełka to dynamiczny rhythm'n'blues "Hey mama keep your big mouth shut", grany m.in. także przez Pretty Things. Zaraz po nim rewelacyjna wersja na dwie gitary utworu "The supernatural", popisowego numeru Greena z "A HARD ROAD" Mayalla. A po kolejnym znakomitym utworze, po greenowskim "Rattlesnake shake", zaskakująca niespodzianka w postaci wspaniale zagranego standardu "Shake your hips", znanego m.in. z "EXILE ON MAIN STREET" Stonesów. Pierwszą płytę kończy "Albatross". Jak widać, same superlatywy, ale zasłużone.

Druga płyta rozpoczyna set poświęcony utworom Roberta Johnsona. Szeroki wachlarz stylistyczny, od akustycznego "Travelling riverside blues", poprzez jazzowate "Honeymoon blues", do gospelowego "If i had possesion..." z udziałem chóru. A potem fantastyczna, coolowa wersja "Green Manalishi". Główną część koncertu kończy nieco funkujący "Goin' down". Na bis zagrano "Help me" i "Look on yonder wall". Kolejność ostatnich utworów jak na koncercie warszawskim.

Doskonały materiał, zważywszy na to, że nagrany w latach 90-tych. Pierwotne wydanie było ograniczone do 20 tys. egzemplarzy. Wytwórnia Snapper wydała więc reedycję pod tytułem "SOHO LIVE AT RONNIE SCOTTS" z niezbyt atrakcyjną okładką. Brakuje ponadto dwóch (mniej istotnych) utworów "Indians" i "Terraplane blues".


DESTINY ROAD (1999)

 

powiększenie
  1. Big Change Is Gonna Come
  2. Say That You Want To
  3. Heart Of Stone
  4. You'll Be Sorry Someday
  5. Tribal Dance *
  6. Burglar
  1. Turn Your Love Away
  2. Madison Blues
  3. I Can't Help Myself
  4. Indians
  5. Hiding In Shadows
  6. There's A River
  7. Man Of The World *

Peter Green - guitar / harmonica / vocals
Nigel Watson - guitar / vocals  / mandolin
Roger Cotton - keyboards / vocals  / guitar
Peter Stroud - bass
Larry Tolfree - drums

Świetnie rozpoczyna się ten album, pierwszy studyjny, jesli nie liczyć płyty poświęconej Johnsonowi. "Big change is gonna come" to zaiste wielka zmiana. Zrelaksowany Green, doskonale rozumiejący się zespół (miejsce Neila Murraya zajął Peter Stroud), premierowe, oparte na bluesie utwory autorstwa głównie Rogera Cottona. W wyniku powstał bardzo równy album na wysokim poziomie. Nie dość, że głos Petera Greena jest jak zawsze doskonały (Anglicy używają określenia soulful), to z przyjemnością słucha się jego gitary. Nie ma tu miejsca na pomyłki czy kiksy. A Nigel Watson śpiewa tylko dwie piosenki, zresztą dobre.

Najpiękniejsze utwory, chociaż trudno innym coś zarzucić, to m.in.  rozpoczynający album "Big change is gonna come", cudowny wolny blues "You'll be sorry someday", "Burglar" oraz pełen zwrotów akcji "Turn your love away".  Pozytywnie zaskoczył mnie Nigel Watson, a dokładnie trzy napisane przez niego, naprawdę dobre kawałki: (zaśpiewany przez Greena) "Burglar", rewelacyjny "I can't help myself" oraz dużo lepszy niż na koncertach "Indians". Na wyróżnienie zasługuje znany z "IN THE SKIES" instrumental "Tribal dance", przedstawiony w nieco innej konwencji. Gitarowa, łagodna impresja pt. "Hiding in shadows" to kolejny niepowtarzalny instrumental.

Jedynym słabszym fragmentem albumu jest, o dziwo, przeróbka granego przez Fleetwood Mac standardu "Madison blues", którą "ozdobiono" sekcją dętą, oraz soulowy hymn "There's a river".
Miłą niespodzianką jest ukryty bonus w postaci instrumentalnej wersji "Man of the world" z repertuaru Fleetwood Mac.

Bardzo wyrównany, wysoki poziom zdecydowanej większości utworów. Album "DESTINY ROAD" kojarzy mi się pod pewnymi względami z "OH MERCY" Boba Dylana. Najlepszy album (studyjny) od czasów Fleetwood Mac.


HOT FOOT POWDER  (2000)

 

powiększ okładkę
  1. I'm Steady Rollin' Man
  2. From Four Until Late
  3. Dead Shrimp Blues
  4. Little Queen Of Spades
  5. They're Red Hot
  6. Preachin' Blues
  1. Hell Hound On My Trail
  2. Travellin' Riverside Blues
  3. Malted Milk
  4. Milcow's Calf Blues
  5. Drunken Hearted Man
  6. Cross Roads Blues
  7. Come On In My Kitchen

Peter Green - guitar / harmonica / vocals
Nigel Watson - guitar / vocals  / mandolin
Roger Cotton - keyboards / vocals  / guitar
Peter Stroud - bass
Larry Tolfree - drums
& guests:
Brian Bull, Dr John, Buddy Guy, Otis Rush, Hubert Sumlin, Joe Louis Walker

 

 


TIME TRADERS (2001)

powiększ okładkę
  1. Until The Well Runs Dry
  2. Real World
  3. Running After You
  4. Shadow On My Door
  5. Lies
  6. Temptation
  7. Downsize Blues
  1. Feeling Good
  2. Time Keeps Slipping Away
  3. Wild Dogs
  4. Home
  5. Underway
  6. Uganda Woman

Peter Green - guitar / harmonica / vocals
Nigel Watson - guitar / vocals  / mandolin
Roger Cotton - keyboards / vocals  / guitar
Peter Stroud - bass
Larry Tolfree - drums

 Dużo słabsza pozycja od "DESTINY ROAD". Razi mnie te nieco plastikowe, zamerykanizowane brzmienie, gitary są cofnięte w tło, a w kilku utworach pojawiają się dęciaki. Zarówno Peter jak i Nigel grają na całej płycie tym samym brzmieniem, i gdyby nie różny sposób frazowania, nie dałoby się ich odróżnić. Także i materiał jest słabszy.

Na szczęście są utwory wyróżniające się na plus. To bardzo greenowskie w klimacie bluesujące ballady "Feeling good", "Time keeps slipping away" i "Real world". Dobre są też nieco szybsze "Temptation" i "Home". Z kawałków śpiewanych przez Nigela wyróżnia się stylizowany na lata 30-te "Downsize blues" i deltowaty "Shadow on my door". Nie trafiają do mnie sztampowe numery w stylu "Until the well runs dry", "Running after you", "Lies". Nieudane są też przeróbki starych utworów Greena, wyblakłe "Underway" z gościnnym udziałem Snowy White'a i "Uganda woman".

Zdecydowanie słabsza płyta, nic dziwnego, że łatwo jest ją znaleźć na Allegro w niskiej cenie. Oczywiście dla zagorzałego fana mimo wszystko jest to nadal pozycja obowiązkowa.


BLUES DON'T CHANGE (2001)

 

powiększ okładkę
  1. Don't Start Me Talking
  2. Take Out Some Insurance
  3. When It All Comes Down
  4. Honey Bee
  5. Little Red Rooster
  6. I Believe My Time Ain't Long
  1. Nobody Knows You When You're Down And Out
  2. Help Me Through The Day
  3. The Blues Don't Change
  4. Crawlin' King Snake
  5. Honest I Do

 Peter Green - vocals, lead guitar, slide guitar, harmonica
Nigel Watson - vocals, lead guitar, rhythm guitar
Roger Cotton - piano, Hammond C3, rhythm guitar
Peter Stroud - fretless and fretted bass guitars, double bass
Larry Tolfree - drums, percussion


REACHING THE COLD 100 (2003)

 

powiększenie okładki
  1. Nothing Gonna Change
  2. Look Out
  3. Cool Down
  4. Dangerous Man
  5. Needs Must
  6. Must Be A Fool
  7. Don't Walk Away
  1. Legal Fee Blues
  2. Spiritual Thief
  3. Ready
  4. Smile
  5. Nice Girl
  6. Somebody Cares

 

 


 

 Copyright © 2002-2004 Skalski Andrzej skalski@music.tet.pl 


zalecana przeglądarka Internet Explorer 5.xx przy rozdzielczości 800x600